BloodyKingdomTeam

    Death Kingdom

    Share

    fallen

    Liczba postów : 10
    Join date : 05/12/2009
    Age : 31
    Skąd : Lidzbark Warmiński

    Death Kingdom

    Pisanie  fallen on Wto Mar 16, 2010 2:24 pm

    Ciężkie powieki Fallen w końcu poddają sie naporowi jej siły woli a raczej ciekawości co to za zamieszanie w klanie.

    -Osz w mordę skąd tu tyle nowych twarzy??Czyżbym cos przespała...... Jakiś bunt wybuchł ze lider sie zmienił i gdzie ten ładny obraz z Lotarem na tle ubitych braci K.?? ........ nie no nigdy więcej tej receptury- Fallen patrzy z obrzydzeniem na bukłak krwi .....


    - Heh Frankie jako nowy lider o będzie ciekawe ciekawe co jeszcze przespałam - Falen z przerażeniem patrzy na swoje ciało i w myślach wylicz ...."Prawa ręka .. jest ...lewa ręka jest , nogi są tułów jest .. głowa gdzie jest głowa i łapie sie rekami za głowę……. .. uffff jest "



    Jakiś upojony wampir w oddali wykrzykuje jakieś niezbyt zrozumiałe hasła w oddali ....

    - Ja jestem byłym szefem Death Kingdom prószę sie do mnie wyrażać z honorem.... - wykrzykuje Ensiferum

    -hyh!? ..... Death Kingdom?? -twarz Fallen wyraża zdziwienie.

    -Nie no pierwsze słyszę heh ale widać tez jakiś bunt musieli wznieść skoro tez go wygryźli ze stanowiska .... eeee czemu ja rozmawiam sama ze sobą oj niedobrze juz ze mną trza sie napić - Fallen zaciąga zamaszysty łyk z bukłaka poczym jej głowa uderza z łoskotem o blat stołu .......

    Fallen
    ************************************************

    - Już nie może pić i usypia w cieplutkim łóżeczku... - tylko to przyszło do głowy Ensiferum. Sądził jednak, że i tak nikt nie usłyszy jego niewyraźnej mowy. Doprawdyż wielkie było jego zdziwienie, kiedy w kącie zobaczył postać, ledwie wyłaniającą się z półmroku.

    Na ławce, nieco niedbale odgięta do tyłu siedziała Leah, trzymając w ręku bukłaczek.

    - Daj spokój; Fallen i tak nie przegadasz. Z reszta, o co właściwie chodzi? - Leah z wyrzutem popatrzyła na Ensiferum...

    Wychyliła kolejny łyczek, nie spuszczając wzroku z Ensiferum.

    Ten nieco zaskoczony miłczał jeszcze przez chwilę...

    - No, nie krępuj się - powiedz mi...

    - Ech, zresztą nieważne. My tu mamy swoje tradycje. Niektórzy mawiają, że dobrego humoru u nas nie brakuje...

    Leah nie zdążyła dokończyć zdania, kiedy Fallen z łoskotem podniosła się z ławy. A wstała tak energicznie, że przewróciła dzban stojący na stole...

    Leah
    ************************************************
    Artenatywa nr.1
    Dzban upadł roztrzaskał sie na drobne kawałeczki ,krew z rozbitego zaczęła roznosić pobudzający zapach strachu , adrenaliny ofiar z których została upuszczona..... wszystki obecnym wampirom na sam zapach kły automatycznie wysunęły sie z dziąseł.......



    Fallen podnosząc sie z ziemi , bo jej energiczne wstawanie skończyło sie tym ze wyładowała obok rozbitego dzbana...

    - No tak teraz to będzie dopiero przekichana sprawa to była krew z zapasów Lotara ile to było zachodu aby beczułkę zaimać takie marnotrawstwo ehh.... Ciekawe jakie Misia ma zapasy - mamrocze Fallen i trochę za późno sie zorientowała te mamrotanie trochę za głośno jej wyszło i poczuła na sobie lodowate spojrzenia Leah i Ensiferum....

    - No co?? zdarza się... - Fallen parsknęła śmiechem.

    -A i opanujcie ta chęć pragnienia tej krewki bo seplenić zaraz zaczniecie z tymi kłami- Uśmiechnęła sie szczerze Fallen odsłaniając żeby z których nie wysunęły sie kły.....



    Fallen niezgrabnie sie podniosła wypita krew miło szumiała jej w głowie .....

    -Ej no no.... czemu sie tak na mnie patrzycie - Fallen ze strachu zrobiła trzy kroki w tył i uderzyła plecami w postać stojącą za nią .....



    Fallen głośno przełknęła ślinę .....

    -To jednak nie na mnie sie tak patrzyliście??? -wymamrotała przestraszona Fallen



    Leah delikatnie pokiwała głową a na ja twarzy zagościł ironiczny uśmiech a Ensiferum nadal stał wpatrując się w sytuacje.

    - No to sie doigrałaś aniołku - Leah wybuchła śmiechem



    Fallen jeszcze raz raz przełknęła ślinę jeszcze głośniej ale nie warzyła się odwróć w stronę osoby na która wpadał ....

    -No no no to się wydało kto mi regularnie krew podprowadza - powiedział nieznajomy i chwycił Fallen za ucho jak małe dziecko które cos narozrabiało

    - Ała to boli ..... – krzyknęła Fallen

    -ale ale .....- mamrotał przerażona Fallen

    Leah i Ensiferum mało nie położyli sie pękając ze śmiechu oglądając jak Fallen szarpie się jak mała dziewczynka która nie chce zostać ukarana za przewinieni….

    Fallen
    ************************************************

    Artenatywa nr.2
    Należący do Ensiferum w którym była niedopita krew. Ensiferum z oburzeniem wstał i patrząc wściekłym wzrokiem ma wychodząca(wytaczającą) z pomieszczenie Fallen wymamrotał nie nawiedzi marnotrawstwa a także ze musi udać sie do rzeźni po dawkę krwi ponieważ głód sie w nim wzmaga Pejka zaproponował mu zamiast tego wspólne polowanie złapał maczugę i wyszedł za Fallen...

    Pejka
    ***************************************************
    Artenatywa nr.3
    -Przybyłem bo doszły mnie słuchy o wielkich zmianach w naszym starym rodzie...- przysłuchiwał się temu schowany w rogu okryty czarną, wyblakłą peleryną wampir. Na plecach miał Ak-47, a przy boku trzymał karabin myśliwski.

    -No świetnie znowu zebrało im się na wspominki.- Pomyślał sobie Milten. Nagle z tłumu słyszy wołanie:

    - Hej, Milten choć wypić z nami!- to był Ensiferum. " No trudno, idę do nich. Może sobie przypomniał, że wisi ekspedycję." -Pomyślał Milten.

    - Idziesz ze mną na czerwonego?- zapytał się Ensiferum.

    - No czemu nie. W końcu i tak wisisz mi ekspedycję.

    - Ehh. Ty cały czas o tym. Dałbyś już sobie spokój.

    - Nie! Nie dam sobie spokoju! Wziąłeś w tedy Adama, a nie mnie!

    - Ale przecież sam mówiłeś, że się nie obrazisz.

    - Dobra nie ważne. Tak bardzo chętnie pójdę z tobą na czerwonego ale jak będę robić ekspedycję na czarnego to pomożesz mi zdobyć odznakę od tego kutasa Pana Ciemności.- Powiedział Milten po kolejnym łyku krwi ze swojego bukłaka.

    - Jasne ale musisz pomóc mi zdobyć odznakę z czerwonego.- Powiedział Ensiferum, kiedy gdzieś z tłumu dało się usłyszeć jakieś krzyki...

    Milten
    ***************************************************

      Obecny czas to Pon Lip 16, 2018 2:40 am